Leżałam w objęciach Jezusa i pieściłam SERCE Najdroższe. Pieściłam długo… A w moim sercu panowała samotność i pustka… Pieściłam SERCE kochane…
„Spojrz we Mnie, jedyna Moja!” – usłyszalam ciepły i pełen miłości szept Jezusa.
Spojrzałam w Jezusa… I zobaczyłam… Jezus mój śliczny siedział przy stole. Ja naprzeciwka Niego. Umiłowany mój w dłoniach trzymał chleb. Podniósł go do góry. Wysoko, wysoko! Dziękował TACIE! Potem ułamał kawałek i podał mi.
„Jedz, jedyna Moja!” – wyszeptał płonący cały.
Zjadłam…
Jezus teraz trzymał w dłoniach kielich. Podniósł go do góry. Wysoko, wysoko! Dziękował TACIE. Potem podał mi.
„Pij, jedyna Moja!” – wyszeptał płonący cały.
Skosztowałam…
Wszystko zniknęło. Tylko Jezus umiłowany mój pochylał się nade mną z tkliwością i patrzył tylko we mnie zakochany… Poruszony cały!
„Wiem maleńka, że w Twym sercu jest pustka i samotność. Jeśli pozwolisz, wypełnię je…”
„Wypełnij mój słodki Jezu! Wypełnij!”
„Wypełnię niebawem!”
Uśmiechnęłam się do Jezusa od ucha do ucha! Jezus uśmiechał się do mnie cudownie! Pieściłam SERCE Najdroższe…
WYPEŁNIJ!
Category: (NIE) MOJE MYŚLI