Jezus nakarmil mnie Swoim Ciałem. Leżałam w Jego objęciach szczęśliwa cala. Leżałam i rozmyślałam:
„Jak Tu pięknie! Cudownie!!! Wszędzie światło. Ciepłe, kojące dla serca i oka… I ta błyszcząca, migotliwa, skrząca się kropelkami rosa! Rześka i orzeźwiająca! Życie po prostu! Zauważyłam też, że ostatnio gdziekolwiek Jezus mnie prowadzi, od razu czuję się jak u siebie. Jestem u siebie! Dawniej musiałam się przyzwyczajać, teraz od razu jestem u siebie!”
Patrzyłam w mojego ślicznego Jezusa z miłością i uwielbieniem…
„U Ciebie jestem u siebie, mój Jezu!”-szepnęłam z mocą i po chwili dodałam:
„Kiedyś pewien ksiądz wszedł na mój blog i był bardzo zaskoczony. 'Tu jest Niebo!’ – powiedział. Ty jesteś moim Niebem, mój śliczny!”
Jezus zbliżył Swoją twarz do mojej twarzy i patrzył we mnie głęboko…
„Ty jesteś Moim Niebem, Monisiu kochana!”
Trwaliśmy w miłości i intymności… W naszym Niebie!
NASZE NIEBO
Category: (NIE) MOJE MYŚLI