Leżałam w objęciach Jezusa rozpromieniona cała! Tańczyłam bardzo. Umiłowany mój nakarmił mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA. Patrzył we mnie zakochany na zabój! Trwaliśmy w miłosnym milczeniu… patrząc w siebie nawzajem.
„Wiesz mój Jezu?” – szepnęło moje serce.
„Mhm?”
„Bardzo lubię… Nie tyle pisać rozważania ile czytać! Czytać Twoje Słowo. Karmić się Nim. Smakować… Zagłębiać się w nie. Zanurzać…”
Jezus uśmiechnął się do mnie cudownie! Promiennie bardzo! A moje serce szeptało dalej:
„Sorki, że ja ostatnio tyle gadam o rozważaniach. Ale czym żyję tym z Tobą się dzielę!”
„Bardzo dobrze, maleńka Moja!” – szepnęło SERCE Najdroższe.
Mój maleńki, słodki Jezus patrzył we mnie z lubością…
Category: (NIE) MOJE MYŚLI