Jezus nakarmił mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA Swego.
„Nie spodziewałam się, że ułożę…” – szepnęłam z uśmiechem.
„Nie ufasz Mi, maleńka?” – spytał Jezus łagodnie i cudnie się do mnie uśmiechał.
„Tobie ufam! – szepnęłam oburzona – sobie nie ufam!”
„Ufając sobie, ufasz Mi!”
„Nie rozumiem?”
„A ufając Mi, ufasz sobie” – wyszeptał Jezus jakby nie słyszał tego co mówiłam.
„Że mi pomożesz jak będę układać. A to pierwsze…”
„Jeśli będziesz układać to ci pomogę!”
„No, to oczywiste!”
„Właśnie!” – Jezus promieniał cały miłością i uśmiechem.
„Mój Duchowy Syn odprawił ją wczoraj w kościele. A dziś mi napisał:’Droga Krzyżowa bardzo mi się podobała. Przypomina konstrukcją kazanie pasyjne. I ten refren na końcu każdej stacji 🙂 🙂 ’ Kazanie pasyjne… Nie wiedziałam..”
Uśmiechnęłam się do Jezusa od ucha do ucha i znów szepnęłam:
„Dziś od razu biorę się za przygotowanie do układania rozważa…”
Jezus przerwał mi gwałtownie!
„Odpocznij teraz maleńka. Od poniedziałku zaczniemy.”
„Myślisz…?”
Jezus skinął głową twierdząco.
„Masz rację mój Jezu! Potrzebuję odpocząć!”
„Odpocznij Monisiu kochana. Odpocznij maleńka Moja… Na SERCU moim odpocznij…”
„Taaak…”
Leżałam na SERCU Jezusa i odpoczywałam. A On patrzył we mnie z lubością…
ODPOCZYWAM NA SERCU JEZUSA…
Category: (NIE) MOJE MYŚLI