„Obraz 'Anioł Stróż” skończony, mój Jezu! Jest piękny! Cudnie go namalowałeś! Dziękuję Ci!”-szepnęłam uśmiechając się do Jezusa od ucha do ucha.
„To ty go namalowałaś, Monisiu kochana!” – wyszeptał Jezus rozpromieniony cały.
„Ale Ty mi pomogłeś. Prosiłam, żebyś mi pomógł namalować. I mi pomogłeś. Dziękuję, mój śliczny!”
Uśmiechałam się do umiłowanego radośnie!
„Dla ciebie wszystko, maleńka Moja!” – wyszeptał Jezus z czułością.
„Pokazałam zdjęcie obrazu pani, która go zamówiła. Napisała, że powstało coś wyjątkowego i pięknego, i że jest wzruszona! A gdy go zobaczył Mikołaj to powiedział, że bardzo mu się podoba. I że od razu widać, że jest mój, że ja go namalowałam!”
„Masz swój styl, Monisiu!” – wyszeptał Jezus z dumą.
„I bardzo dobrze. Malarz powinien mieć swój styl. Cieszę się, że nie jestem mdła, nijaka i bezbarwna!” – zaśmiałam się perliście.
„Ty mdła, nijaka i bezbarwna?! Monisiu, jesteś wyrazista, charrrakterna, sugestywna i bardzo kolorową Damą Mego SERCA!”
„I dobrze!”
Jezus patrzył we mnie płonący cały miłością i zachwytem. Z lubością patrzył…
MAM SWÓJ STYL
Category: (NIE) MOJE MYŚLI