Leżałam w objęciach Jezusa zmęczona ogromnie. Patrzyłam Mu w oczy z miłością. On, umiłowany mój pochylał się nade mną z tkliwością i patrzył tylko we mnie zakochany i poruszony cały. Wziął moją dłoń w Swe dłonie i ucałował ranki i siniaki po ukłuciach igły. Raz, drugi, trzeci… Potem ujął drugą dłoń i znów ucałował ranki i siniaki. Raz, drugi, trzeci, czwarty… Całował z czułością niezwykłą. Patrzyłam w umiłowanego, a moje serce opowiadało o przeżyciach. Opowiadało o siostrach, pielęgniarkach, Superbabkach. Pomocnych, troskliwych i gotowych przybiec na każde zawołanie. Najpierw zwracały się do mnie 'pani’, a potem 'Monia! Słońce ty nasze!’. Opowiedziało jak na sali operacyjnej anestezjolog nie mógł wbić mi się w żyłę. Sześć razy kłuł, aż w końcu się udało. Opowiadalo o zabiegu i o tym, że wykryto przy okazji coś jeszcze. Opowiadało o podpisach, które które musiałam składać na różnych dokumentach. Wszyscy w szoku byli, że 'tak ładnie się podpisuję ustami. W końcu postanowiłam powiedzieć, że ja ustami maluję. Jedna z pielęgniarek powiedziała: 'Wiemy, że jest takie wydawnictwo Amun, że są tam artyści, którzy malują ustami i nogami. Kupujemy od nich kartki i kalendarze!’
'Ja do Amunu należę’- powiedziałam nieśmiało. 'Pani należy do Amunu??!’ 'tak’. 'Niesamowite! I dopiero teraz pani nam o tym mówi?!’ Zawołała do drugiej pielęgniarki: 'Kasiu! Monika jest z Amunu!’. Cieszyły się obie!
„I tak… Cieszę się, że już po…” – szepnęłam do umiłowanego z trudem.
„Odpoczywaj teraz maleńka Moja!” – wyszeptał Jezus z ogniem miłości. Przytulił mnie mocno do Siebie. Z SERCA Jego wyszła Hostia i weszła do serca mego. Jezus tulił mnie w objęciach. A ja odpoczywałam w słodkim moim… Wciąż odpoczywam.
O PRZEŻYCIACH
Category: (NIE) MOJE MYŚLI