Jezus nakarmił mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA Swego. Zarzuciłam Mu ręce na szyję i przytuliłam się do Niego całą sobą.
„Zaczął się Wielki Tydzień. Pragnę się teraz skupić tylko na Tobie, mój Jezu kochany! Tylko na Tobie!!!”
Jezus patrzył we mnie płonący cały miłością. I… nagle znaleźliśmy się w czymś ciemnym i pustym i zimnym. Czułam jakby skądś wiał ziiimny, przenikliwy wiatr… A ja nagle poczułam się opuszczona, odrzucona i samotna niewypowiedzianie.
„Jesteśmy na Dnie Męki Mojej, maleńka. Będziesz tu ze Mną i będziesz Mi towarzyszyć! Niewielu tu ze Mną było. Bardzo niewielu…”
„Dziękuję, że mogę być Tu z Tobą, kochany! Dziękuję!”
Wiatr stawał się coraz silniejszy. Jezus tulił mnie mocno do Siebie…
Category: (NIE) MOJE MYŚLI