Jezus nakarmił mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA Swego. Leżałam w Jego objęciach. Bez sił prawie.
„Kocham Cię Jezu! Kocham Cię, mój słodziutki!” – szeptało moje.
„Wiem maleńka Moja, że cierpisz i zmęczona jesteś ogromnie!” – wyszeptał Jezus z ogniem.
Z trudem ujęłam Jego dłoń w swoje dłonie i ucałowałam Ranę. Potem położyłam głowę na SERCU umiłowanym i też JE ucałowałam.
Moje serce szeptało:
„Uwielbiam Ciebie, Jezu! Uwielbiam Ciebie!”
Jezus patrzył we poruszony niezmiernie. Oczy Mu płonęły!
„Mimo bólu i zmęczenia adorujesz Mnie?!”
„Uwielbiam Ciebie mój śliczny!” – szepnęło moje serce.
„Mimo bólu i zmęczenia adorujesz Mnie! Mimo bólu i zmęczenia… Mój Skarbie! Mój kochany SKARBIE!”
Jezus patrzył we mnie płonący cały miłością! Ognisty i poruszony cały…
ADORACJA
Category: (NIE) MOJE MYŚLI