Jezus nakarmił mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA Swego. Leżałam w Jego objęciach bez sił prawie. Jezus pochylał się nade mną poruszony niezmiernie… Położył głowę na moim ramieniu. A ja położyłam głowę na Jego ramieniu. Tańczylismy w intymności i bliskości bez granic. Trwaliśmy razem SERCE przy sercu… Tańczylismy, a nasze serca rozmawiały:
„Jezuniu najsłodszy mój! Kochany mój! Najdroższy mój!”
A SERCE Najdroższe odpowiadało:
„Maleństwo Moje kochane! Moje słodkie! Najmilsze Moje!”
Tańczylismy tak. Mój umiłowany Jezus i ja. Wciąż tańczymy… W Miłości!
Category: (NIE) MOJE MYŚLI