Byłam w moim Jezusie! Zanurzona w Nim cała… Umiłowany moj Jezus obejmował mnie z tkliwością niesamowitą i patrzył we mnie ogniście! Rozpromieniony Miłością! Świetlisty, jasny i zachwycony! Wpatrywalam się w mojego ślicznego! Cała zachwycona i oczarowana! Jezus ujął moją głowę i delikatnie ułożył na SERCU Swoim. Ucałowałam Serduszko kochane. Leżałam uszczęśliwiona, dotykałam dłonią i głaskalam JE z namaszczeniem. Dotykałam, głaskalam, pieściłam SERCE Najdroższe… A ONO aż podskakiwało ze szczęścia! Potem wyjęłam moje serce z ciała i ułożyłam je na SERCU Jezusa. Oba serca wtuliły się w siebie nawzajem. Biły w jednym rytmie:
„Ko-cham Cie-bie! Ko-cham Cię-bie! Ko-cham Cie-bie!”
„Ko-cham cie-bie! Ko-cham cie-bie! Ko-cham cie-bie!”
Jezus patrzył we mnie ogniście…
W JEDNYM RYTMIE
Category: (NIE) MOJE MYŚLI