Jezus nakarmił mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA. Leżałam w Jego objęciach tańcząca bardzo! Uśmiechałam się do mojego ślicznego, słodkiego Jezusa od ucha do ucha. Jezus patrzył we mnie rozpromieniony cały miłością i uśmiechem promiennym. Leżałam w milczeniu, a moje serce szeptało:
„Dziękuję mój Jezu kochany za moje Duchowe Dzieci! Za moje Dzieciaki kochane! Skarby moje! Skarbeczki! Radość i duma moja! Twoje DARY dla mnie! Dzięki Nim mam dla Kogo żyć i za Kogo cierpieć!”
Jezus patrzył we mnie głęboko poruszony cały. Moje serce szeptało dalej:
„Zrobilam dla Nich prezencik na Dzień Dziecka. Mały, zwyczajny, ale mam nadzieję, że wywoła uśmiech na Ich twarzach. Chcę, aby choć trochę zobaczyły jak baaaaaardzo Je kocham!”
Uśmiechnęłam się do Jezusa od ucha do ucha! I On uśmiechał się do mnie cudownie! Promiennie! Całym Sobą!
SKARBECZKI MOJE!
Category: (NIE) MOJE MYŚLI