„Czyli to dla Ciebie ważne, że Twoje SERCE Najdroższe jest moją Własnością… Bo dla mnie ważne! Najważniejsze! Życie bym za NIE oddała! Najważniejsze!” – szepnęłam z mocą. Dotykałam dłonią policzek Jezusa i głaskalam go z czułością. Drugą dłoń położyłam na SERCU Jezusa. Patrzyłam w oczy Jezusowi głęboko…
„I dla MNIE To Najważniejsze, Monisiu kochana! I dla Mnie!” – wyszeptał Jezus ogniście.
„Żebyś wiedział, mój Jezu!!! Żebyś wiedział…” – urwałam nagle. Spojrzałam Jezusowi w oczy! I przylgnęłam do Niego całą sobą. On, mój umiłowany objął mnie całą i przytulił mocno do Siebie.
„Co, żebym wiedział, Moja słodka?”
„Ty wiesz, kochany! Ty wiesz!”
Trwaliśmy wtuleni w siebie nawzajem… Mój słodki Jezus i ja.
„Moja Duchowa Córeczka spytała mnie wczoraj czy płakałam kiedy pisałam wczorajszą notkę. Odpowiedziałam, że nie…”
Jezus spojrzał we mnie łagodnie.
„Dość się w życiu napłakałaś, Monisiu. Teraz jest czas radości!”
„Ale chodzi o to, czy moje serce się wzruszyło, poruszyło…”
Jezus przerwał mi gwałtownie.
„Serce twoje jest wzruszone, poruszone od dawna. Jest poruszone Moją Obecnością.”
„Tak, to prawda. Nawet już o tym nie piszę. Gdybym miała o tym pisać, pisała bym ciągle…”
„Nie musisz o tym pisać, maleńka.”
Jezus nakarmił mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA Swego.
PORUSZONE SERCE
Category: (NIE) MOJE MYŚLI
Chciałabym podzielić się swoim świadectwem. Moje 18 miesięczne dziecko bardzo zachorowało, miała bardzo wysoko gorączkę. Pomimo podwojonej dawki leków, temp. cały czas ponad 40 st. Bardzo płakała, cała się trzęsła, miała drgawki i bardzo ciężko oddychała. Oddałam to wszystko Panu Jezusowi. Poprosiłam, aby obmył ją Swoją Przenajdroższą Krwią, którą wylał dla nas w straszliwym cierpieniu. I która ma moc przezwyciężyć każdą chorobę, dolegliwość, uzależnienie. Dziękuje Panie Jezu, że zatroszczyłeś się o moje dziecko. Dziękuje, że jesteś przy nas, dokonujesz cudów i tak bardzo nam pomagasz. Niech będzie wysławiona i uwielbiona Twoja Przenajdroższa krew!