Leżałam w objęciach Jezusa uśmiechając się do Niego radośnie! I Jezus uśmiechał się do mnie cudownie! Promiennie bardzo!
„Udało się! Noga wprawdzie jest sztywna, ale moja siostra i szwagier dali radę! Dziękuję Ci mój słodki!” – szepnęłam z mocą.
„Dla ciebie wszystko, maleńka Moja!” – wyszeptał Jezus promiennie.
„Dziękuję… A jutro notki nie będzie!” – szepnęłam z radością.
„Raz może nie być!” – umiłowany patrzył we mnie z lubością.
„Moja Duchowa Córeczka nie będzie miała notki, ale będzie miała mnie!” – szepnęłam wpatrzona w Jezusa.
„Będzie miała Żywą Notkę ode Mnie. Ty Monisiu jesteś moją Notką dla swoich Dzieci. Ode mnie!” – wyszeptał Jezus ogniście.
Patrzył we mnie płonący cały miłością i zachwytem wielkim. A ja patrzyłam w mojego umiłowanego z nieśmiałością i szczęściem…
ŻYWA NOTKA
Category: (NIE) MOJE MYŚLI