Jezus nakarmił mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA. Leżałam w Jego objęciach tańcząca bardzo. Umiłowany mój pochylał się nade mną z tkliwością i patrzył tylko we mnie zakochany…
„O mój Jezu… znowu nie mogę spać. Znów będę źle się czuć w dzień. Bo jak w nocy się nie wyśpię to potem mnie wszystko boli.”
„A może Ja chcę, żebyś nie spała, Monisiu?” – spytał Jezus łagodnie.
„A, jeśli Ty tak chcesz to spoko! Dla Ciebie wszystko, kochany mój Jezu!” – szepnęłam z mocą.
Jezus zbliżył Swoją twarz do mojej twarzy i patrzył we mnie głęboko…
„Słuchaj maleńka Moja, chcę cię prosic o coś bardzo ważnego.” – wyszeptał z naciskiem.
„Dla Ciebie wszystko, kochany mój Jezu!”
„Posłuchaj najpierw o co chcę prosić. Chcę prosić, żebyś oprócz tańca za swoje Duchowe Dzieci, tańczyła także za największych grzeszników na świecie!”
„Jasne! Będę!”
„Oni bardzo potrzebują twego tańca. A raczej to Ja potrzebuję twojego tańca za nich!” – wyszeptał Jezus z ogniem.
„Dla Ciebie wszystko, mój Jezu kochany!” – szepnęłam z naciskiem.
„Dziękuję maleńka Moja!” – wyszeptał Jezus z wielką wdzięcznością.
„To ja Ci dziękuję mój śliczny! Dziękuję, że mnie o to poprosiłeś. To znaczy, że mi ufasz!”
Jezus patrzył we mnie poruszony niezmiernie…
„Oczywiście! Naturalnie, że ci ufam, Monisiu! O takich ważnych sprawach rozmawiam tylko z Moimi najbardziej zaufanymi!”
„Jestem Twoją zaufaną…”
„A jakże!”
Uśmiechnęłam się do Jezusa od ucha do ucha. A On patrzył we mnie z lubością…
ZAUFANA
Category: (NIE) MOJE MYŚLI