Jezus nakarmił mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA Swego. Patrzył we mnie płonący cały miłością. Rozpromieniony i rozświetlony cały. Patrzyłam w mojego Oblubieńca z uwielbieniem i zachwytem wielkim!
„Jak mogę Ci usłużyć, kochany mój Jezu?” – spytałam patrząc umiłowanemu w oczy.
„Zatańcz we Mnie, Moniko!” – wyszeptał Jezus ogniście.
„W Tobie?” – zdziwiłam się.
„We Mnie i ze Mną!”
„Ale jak?!”
„Pokażę ci, Moniko! Nauczę!”
„Naucz, mój śliczny! Naucz!”
Zaczęliśmy tańczyć. Jezus obejmował mnie z tkliwością i w tańcu prowadził. Prowadził i tulił do SERCA. Przechodził przeze mnie jakby mnie nie było. I ja przechodziłam przez mego umiłowanego. Jezus wchodził we mnie. Przenikał mnie na wskroś! I ja wchodziłam w mojego Oblubieńca z lubością i lekkością. Jezus dotykał mojego serca i tulił do je do Siebie. Serce moje podskakiwało ze szczęścia i radości! I ja dotykałam SERCE Najdroższe i tuliłam do siebie. SERCE skakało radośnie! Jezus zbliżył Swoją twarz do mojej twarzy i mnie całował słodko i ogniście. I ja całowałam Go siarczyście. Dotykał moich ran i ja dotykałam Ran Jego… Rozpływałam się w mym Miłym tonęłam, znikałam. I było baaaaaardzo dobrze i błogo i miękko na sercu.
Położyłam się na SERCU umiłowanym i cała się w Nie wtuliłam.
„Zmęczyłam się mój Jezu kochany…
„Odpocznij maleńka Moja. Cudnie tańczysz!” – wyszeptał Jezus poruszony niezmiernie.
„Dziękuję, że mnie uczysz, kochany mój Jezu!”
Odpoczywam wtulona w SERCE Jezusa. Wtulona w Miłość…
TANIEC W JEZUSIE
Category: (NIE) MOJE MYŚLI