Leżałam w objęciach Jezusa tańczącą bardzo! Byłam cała obolała i zmęczona bardzo. Leżałam z zamkniętymi oczyma. Nie miałam sił, żeby podnieść powieki… Mimo, że oczy miałam zamknięte, widziałam umiłowanego mojego. Patrzył we mnie z tkliwością, poruszony cały. Zaczął dotykać i pieścić moje biedne obolałe ciało…
„Jakaś ty piękna, Moniko! Coraz piękniejsza!”-wyszeptał Jezus ogniście.
„Wiem że jestem piękna. Ale jeśli coraz piękniejsza to tylko dzięki Tobie!”
„A kwintesencją twego piękna jest blog!”
„Wybacz mój Jezu kochany, ale kwintesencją mojego piękna jesteś TY! Moje bycie z Tobą!”
I dodałam dobitnie:
„Blog to sprawa wtórna. Ty jesteś Najważniejszy!”
Jezus uśmiechnął się do mnie promiennie! Nakarmił mnie Swoim Ciałem. Patrzył we mnie jak w obrazek… Tańczyliśmy bardzo. Wciąż tańczymy.
NAJWAŻNIEJSZY!
Category: (NIE) MOJE MYŚLI