Tęskniłam za umiłowanym moim Jezusem! A jednocześnie było mi błogo i dobrze.
„Co mogę dla Ciebie zrobić, kochany mój Jezu?” – spytałam w ciemności.
„Zatańcz dla Mnie Moja słodka Moniczko!”
Zaczęłam tańczyć w ciemności! Lekko i zwiewnie Eterycznie. Jak motyl, jak wiatr! Nagle wydało mi się, że Ktoś tańczy razem ze mną! Serce zaczęło mocniej bić z wielkiej, niezmiernej radości!
„Myślałaś, że zostawię cię samą, Moja słodka?” – spytał znajomy głos w ciemności.
A więc rzeczywiście Jezus był ze mną! Poczułam się od razu bezpiecznie! Tańczyliśmy długo, aż się zmęczyłam.
„O mój Jezu! Jaka jestem zmęczona…” – szepnęłam z trudem wielkim.
„Odpocznij maleństwo Moje kochane. Odpocznij!”
Poczułam pod głową jakby poduszkę. Położyłam na niej głowę. Poduszka ta się ruszała. Podnosiła się i opadała. Biła…! Zrozumiałam!!! To było SERCE! SERCE Najdroższe!
„Powiedziałeś, że Ono należy do mnie, kochany. Dlaczego więc nie mogę JE zobaczyć?” – spytałam błagalnie.
„Masz rację, maleńka Moja.”
I w tej chwili zobaczyłam! Zobaczyłam SERCE Jezusa! Wielkie i piękne! Bijące dla mnie!
Zaczęłam JE dotykać, głaskać, całować i pieścić! Z SERCA Jezusa wyszła Hostia i weszła do serca mego. Położyłam głowę na SERCU Najdroższym i odpoczywałam. W ciemności.
TANIEC I ODPOCZYNEK W CIEMNOŚCI
Category: (NIE) MOJE MYŚLI