„Tęsknię za Tobą, mój Jezu słodki!”
„Ja jestem w tobie, z tobą i przy tobie, Moniko kochana!”
„Tęsknię za Twoim Obliczem!”
„Nie musisz już Mnie widzieć, żeby ze Mną być! Jesteś tak blisko Mnie, że nie musisz.”
„Czy Ty nie rozumiesz mój Jezu kochany, że od kilku dni żyję w ciemności? Że poruszam się jak dziecko we mgle? Twoje Oblicze jest światłem mojego życia. 'Ukaż nam Panie światło Swego oblicza’ – prosi psalmista. Proszę o i ja! Nie zostawiaj mnie w ciemności, mój słodki Jezu…”
„Nie zostawię cię w ciemności, maleńka Moja. A Oblicze Moje zobaczysz niedługo!”
„Dziękuję mój Jezu kochany. Zaczekam. A tymczasem co mogę dla Ciebie zrobić? Jak uszczęśliwić, ucieszyć?”
„Uszczęśliwiasz Mnie Moniko codziennie. Swoim życiem Mnie uszczęśliwiasz!”
„Życiem?! Moje życie jest puste i jałowe. Mam wrażenie, że tylko siedzę i cierpię.”
„A co robisz z cierpieniem?”
„Tańczę dla Ciebie, kochany mój Jezu! Tańczę za moje Duchowe Dzieci i za największych grzeszników na świecie.”
„Nawet nie wiesz jakie to ważne, Moniko najmilsza! Woń twej ofiary unosi się wysoko, wysoko. Do Nieba.”
„Dziękuję kochany Jezu! Podniosłeś mnie bardzo na duchu.”
Z SERCA Jezusa wyszła Hostia i weszła do serca mego. Jezus wypełnił moje ciało i duszę.
ROZMOWA W CIEMNOŚCI
Category: (NIE) MOJE MYŚLI