Leżałam w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Leżałam zamyślona i zmęczona codziennymi problemami, troskami i kłopotami.
Na dodatek wczoraj dotarła do mnie smutna wiadomość, że zmarła moja Duchowa Córeczka…
Jezus patrzył we mnie ogniście. Poruszony i wzruszony cały.
„Oj mój Jezu kochany… Jaka jestem zmęczona…!”
Jezus zbliżył twarz do mojej twarzy i ucałował mnie w czoło.
„Odpocznij maleństwo Moje słodkie. Odpocznij we Mnie.”
Jezus zanurzył mnie w Sobie. Odpoczywałam.
„Moje Dzieci są TWOIMI dziećmi. Moje troski i problemy są Twoimi. Ty zajmujesz się nimi. A ja zajmuję się Tobą, mój słodki Jezu.”
„Tak właśnie, Moniko najmilsza!”
„Ile Ty masz na Głowie i SERCU! A ja razem z Tobą, Jezuniu.”
Nagle naszła mnie myśl i zaśmiałam się głośno!
„Ale przecież wieczne odpoczywanie to będę miała dopiero u Ciebie na rączkach!”
Jezus uśmiechnął się do mnie z czułością.
„Tak maleńka Moja. Ale odpocznij teraz choć troszkę.”
Wtuliłam się w umiłowanego mojego całą sobą i odpoczywałam w Nim…
ODPOCZYWAŁAM…
Category: (NIE) MOJE MYŚLI