Ucałowałam Miłość siarczyście. A Ona porwała mnie i wzięła w objęcia! Byłam cała otulona Miłością! W Niej zanurzona! Zatopiona… Cała w Miłości.
„Mój kochany…” – szepnęłam z lubością.
„Moja słodka Moniczko!”
Miłość patrzyła mi w oczy głęboko. Żarliwie. Ogniście. Patrzyłam w oczy Miłości zamyślona…
„Miłość jest mi oddana, ufającą i wierna. A nade wszystko kocha. Pragnie kochać! I być kochaną! Jak bardzo Miłość w dzisiejszym świecie jest niekochana! Odrzucana, odpychana, poniewierana… Zdradzana!
Miłość pragnie miłości, oddania, zaufania, wierności…”
Miłość patrzyła mi w oczy głęboko.
Przytuliła policzek do mojego policzka. Trwaliśmy razem w intymności bez granic. Miłość i ja. Bo Miłość ma na Imię Jezus!
Category: (NIE) MOJE MYŚLI