Dotykałam policzek umiłowanego mojego Jezusa. Dotykałam i głaskałam pieszczotliwie. Delikatnie, z miłością.
„Mój kochany! Mój słodziutki!” – szepnęłam ogniście.
„Jedyna Moja!” – wyszeptał Jezus żarliwie.
Potem dotykałam i pieściłam SERCE Najdroższe! Mój Oblubieniec patrzył we mnie z lubością. Poruszony i wzruszony cały.
„Co mogę dla ciebie zrobić, maleńka Moja? Czego sobie życzysz?”
Zaczęłam Mu opowiadać o problemach dnia codziennego, o kłopotach i troskach… Mówiłam też o problemach i troskach moich Duchowych Dzieci, które są też moimi problemami i troskami. W końcu szepnęłam z mocą i ufnością:
„Zajmij się tym, proszę kochany mój Jezu!”
Jezus spojrzał we mnie ogniście!
„Ty maleńka Moja zajmuj się Mną, a Ja zajmę się tobą!” – wyszeptał z naciskiem, a jednocześnie z wielką miłością.
W pewnej chwili zatkało mnie! Nie wiedziałam co odpowiedzieć… Po chwili spojrzałam w oczy umiłowanemu mojemu ogniście!
„Zajmuję się Tobą, kochany!” – szepnęłam stanowczo i dobitnie.
Jezus objął mnie ramionami i mocno przytulił do Siebie. Rozpromieniony cały miłością i zachwytem patrzył we mnie.
„I Ja zajmuję się tobą i twoimi Dziećmi, maleńka Moja!”
„Dziękuję Ci bardzo, bardzo, bardzo, kochany!”
„To Ja ci Moniko dziękuję, że tak pięknie się Mną zajmujesz, dbasz o Mnie!”
Pieściłam SERCE Umiłowane z miłością…
ZAJMIJ SIĘ MNĄ
Category: (NIE) MOJE MYŚLI