Dotykam włosów umiłowanego mojego i patrzę Mu w oczy z miłością i uwielbieniem…
„Jakiś Ty piękny, mój słodki Jezu! Jak piękny…” – szepczę z zachwytem wielkim.
Jezus patrzy we mnie rozpromieniony cały miłością!
„Zatańczymy, najmilsza Moja?” – pyta słodko.
„Z Tobą zawsze, umiłowany!”
Tańczymy. W pewnej chwili tracę siły i lecę z nóg…
„Mój kochany nie mam siły… Wybaaa!”
Jezus przerywa mi gwałtownie!
„Nie masz siły, ale masz Mnie, Moniko kochana!” – szepcze żarliwie.
Bierze mnie w objęcia i kładzie na SERCU Najdroższym. Tuli, zanurza, ogrzewa… Kołysze jak mama dziecko. Jestem jak niemowlę w objęciach najczulszej mamusi. Umiłowany zbliża Swą twarz do mojej twarzy i mnie całuje. Całuje moje czoło, policzek, usta. Całuje obolałe i zmęczone ciało. Całuje, a moje serce śpiewa:
„Miłości moja! Ogrodzie mój! Oceanie! Rozkoszy i szczęście moje! Niebo moje! Uwielbiam Cię Jezu słodki!”
Tańczymy razem, mój śliczny Jezus i ja. Wtuleni SERCE przy sercu. Tańczymy w miłości i intymności bez granic!
MASZ MNIE!
Category: (NIE) MOJE MYŚLI