Leżę z zamkniętymi oczyma. Uśmiecham się do umiłowanego mojego radośnie. Jezus szepcze mi do serca i ucha:
„Moja kochana! Moja słodka! Śliczna Moja! Serce Moje! Słońce Moje! Szczęście i radości Moja! Rozkoszy i namiętności Moja! Maleństwo Moje ukochane!”
„Rozpieszczasz mnie i wywyższasz, mój słodki Jezuniu!”
„Ubóstwiam ciebie, maleńka Moja!”
„Właśnie, ubóstwiasz! A ja taka niegodna. Taka niegodna…”
„Widzisz swą niegodność, maleńka Moja. A ty masz w sobie wielką godność. Godność dziecka Bożego! Jesteś Moim dzieciątkiem, Moim maleństwem, Moim niemowlęciem, Monisiu!”
Uśmiecham się do umiłowanego mojego od ucha do ucha!
„Taaak! Jestem Twoim niemowlęciem, Twoim dzieciątkiem. A Ty jesteś moim Tatusiem i Królem!”
Category: (NIE) MOJE MYŚLI