„Co mogę dla ciebie zrobić, maleńka Moja?” – pyta Jezus głaszcząc z czułością mój policzek. Uśmiecham się do umiłowanego promiennie.
„Bądź ze mną, po prostu, kochany.”
„Moja kochana, Ja zawsze jestem z tobą”-szepcze Jezus ogniście i po chwili pyta:
„Co mogę dla ciebie zrobić, maleńka Moja?”
Wypowiadam prośbę, którą powiedziałam już wcześniej.
Jezus patrzy we mnie głęboko.
„Moniko, przecież już ci mówiłem. Tak. Będę ci służył.”
„Dziękuję, kochany!”
Po chwili umiłowany znów pyta:
„Co mogę dla ciebie zrobić, maleńka Moja?”
„Błogosław moje kochane Duchowe Dzieci!”
Uśmiech Jezusa jest tkliwy i promienny.
„Błogosławisz je co rano, maleńka. A Ja razem z tobą.”
„Ale ja chcę, żebyś Ty. Teraz. Proszę…!”
„Błogosławię twoje Duchowe Dzieci, Moniko!”
Jezus kreśli w górze znak krzyża.
„Dziękuję mój Jezuniu kochany!”
Jezus uśmiecha się do mnie cudownie i znów pyta:
„Co mogę dla ciebie zrobić, maleńka Moja?”
„Daj mi buzi!”
Umiłowany, śliczny Jezus zbliża Swą twarz do mojej twarzy i mnie całuje. Całuje jak Oblubieniec całuje Swą oblubienicę. Ogniście, namiętnie i słodko. I ja całuję mojego Oblubieńca. Całujemy się, a całując trwamy w miłości i intymności bez granic!
PYTANIE
Category: (NIE) MOJE MYŚLI