Tańczę bardzo! Jezus tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Jego spojrzenie przenika mnie na wskroś! Uśmiecham się do umiłowanego mojego z trudem…
„Zmęczo…”
„Moja kochana, odpocznij. Odpocznij maleńka Moja. We Mnie odpocznij!”
Wtulam się w mojego Oblubieńca. Umiłowany zbliża twarz do mojej twarzy i mnie całuje. Całuje ogniście, słodko, namiętnie. Jak Oblubieniec całuje Swą oblubienicę. Jego pocałunek przywraca mi siły, dodaje otuchy i nadziei.
Rozmyślam o moich słabościach i grzechach. Właściwie o jednym, byłym.
„Już go nie popełniam, kochany mój Jezu. Kiedyś wydawał mi się przyjemnością, teraz jest dla mnie obrzydliwy. Wiem, że jeśli do niego wrócę, znów mnie skusi. Nie wracam!”
Głaszczę policzek Jezusowy z czułością.
„Ciebie pragnę! Ciebie wolę! I uwielbiam!”
Jezus patrzy we mnie poruszony i wzruszony cały. Ma w oczach łzy…
„Moja słodka Moniczko… Moja słodka…” – szepcze z tkliwością.
Umiłowany zanurza mnie w Sobie. Zatapia w miłości i czyni z Sobą jedno.
CIEBIE PRAGNĘ!
Category: (NIE) MOJE MYŚLI