Pieszczę SERCE Jezusa. Dotykam, głaszczę, całuję i szepczę z mocą:
„Ukochane moje! Umiłowane! Najdroższe! Najlepsze! Najczulsze! Najcudowniejsze moje! Uwielbiam Cię! Uwielbiam!”
Jezus patrzy we mnie głęboko. Poruszony i wzruszony cały. Zbliża twarz do mojej twarzy i czule szepcze:
„Rozpieszczasz SERCE Moje, Moniko kochana! Rozpieszczasz!”
Uśmiecham się do umiłowanego mojego radośnie.
„Uwielbiam rozpieszczać. Ty mnie rozpieszczasz, a ja Ciebie i Twoje SERCE. Rozpieszczasz mnie każdej godziny, minuty, sekundy!”
„Moja kochana! Moja słodka! Moja jedyna! Uwielbiam ciebie!” – szepcze Jezus ogniście i dodaje z bólem:
„Będziesz wiele cierpieć, maleńka Moja…”
„Wiem. Wiem, kochany mój Jezu. Dla Ciebie wszystko! Będę tańczyć dla Ciebie! Tańczyć! Tańczyć! Tańczyć!
Tańczę dla Ciebie,
Ojcze na niebie!
Tańczę dla Ciebie!
Dla Ciebie tańczę
I dzieci niańczę!
Tańczę dla Ciebie!
I tańczę jeszcze,
I dzieci pieszczę!
Tańczę dla Ciebie!
Samo mi się ułożyło, kilka dni temu!”
Jezus zanurza mnie w Sobie. Głębiej i głębiej… Zamyka w Sobie i otwiera na Siebie. Zatapia w miłości i czyni z Sobą jedno. Ginę w umiłowanym… I tańczę!
TAŃCZĘ DLA CIEBIE!
Category: (NIE) MOJE MYŚLI