Leżę w objęciach umiłowanego mojego tańcząca bardzo. Jezus tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie Swym pięknym, niebiańskim spojrzeniem miłości i pokoju.
Patrzę w moje serce. Patrzę, zachwycona i podekscytowana! Podziwiam, uwielbiam, wychwalam. Bo w moim sercu leży Dzieciątko! Nowo narodzone! Śpi, albo patrzy we mnie Swymi pięknymi, dużymi oczkami i uśmiecha się do mnie słodko. Odwzajemniam uśmiech. Biorę Je na ręce. Kołyszę, lulam, pieszczę, całuję…
Słyszę ciepły szept Jezusa:
„To dla ciebie, Moniko przyszedłem na świat! Dla ciebie, maleńka Moja! Przyszedłem na świat, abyś miała życie w obfitości!”
„Dziękuję bardzo, mój słodki Jezuniu!”
Category: (NIE) MOJE MYŚLI