„A kochasz TY mnie?” – pytam z przekorą i uśmiecham się do Jezusa od ucha do ucha. I od razu dodaję:
„Gdybyś mnie nie kochał to byś ze mną nie był. Gdybyś mnie nie kochał, nie narodziłbyś się dla mnie, nie żyłbyś dla mnie, nie umarłbyś za mnie, i nie zmartwychwstałbyś dla mnie! Twoja miłość jest czynem! Nie słowem, nie pustymi obietnicami. Czynem! Jesteś Słowem popartym Czynem.”
Jezus uśmiecha się do mnie promiennie!
„A pocałunki?”
„To jest wyraz Twojej miłości.”
„Pocałunki to łaski, które na ciebie zsyłam, maleńka Moja!”
Daję Jezusowi siarczystego buziaka!
„Uwielbiam Twoje pocałunki, mój słodki Jezuniu!”
„A Ja uwielbiam twoje!”
Jezus zbliża Swą twarz do mojej twarzy i mnie całuje. Zanurza w pocałunkach…
Category: (NIE) MOJE MYŚLI