Widzę w oddali krzyż. Widzę wiszącego na krzyżu umiłowanego mojego! Skoro tylko Go zobaczyłam od razu lecę do Niego na skrzydłach! Przypadam do Jezusa. Obejmuję Go z czułością. Przytulam się…
„Jestem, Maleńki mój! Pragnę być z Tobą!”
„Czekałem na ciebie, Moniko. Tęskniłem…”
„A długo na mnie czekałeś?”
„Sekundę.”
„A długo tęskniłeś za mną?”
„Sekundę. Ale ta sekunda była dla Mnie wiecznością!”
Zamyślam się… Dla Boga sekunda bez ukochanej duszy to wieczność…
„Mój słodki Jezuniu, jestem przy Tobie! Jestem!”
„A Ja jestem samotny bez ciebie, Moniko!”
„Gdy tylko Cię zobaczyłam, przyleciałam do Ciebie, kochany, na skrzydłach!”
Po chwili dodaję z mocą:
„Nigdy Cię nie opuszczę! Nie pozwól mi na to, mój Jezu!”
„Nie pozwolę! Nie pozwolę, Moja słodka.”
Tańczymy bardzo w miłości i intymności bez granic! Mój Jezus i ja!
SEKUNDA
Category: (NIE) MOJE MYŚLI