„Jutro idę do szpitala, kochany mój Jezu.”
Jezus uśmiecha się do mnie przecudnie.
„Idziemy razem. Ja idę z tobą, maleńka Moja.”
„Tak…”- szepczę i po chwili dodaję:
„Nie wiem czy tam będę mogła pisać notki. Raczej nie. I nie wiem kiedy stamtąd wyjdę. Może w poniedziałek, a może we wtorek.”
Jezus wie, że się stresuję tym pobytem w szpitalu.
Dotyka mój policzek i głaszcze go z czułością.
„Nie martw się, maleńka córeczko Moja. Wszystko będzie dobrze. Ja będę przy tobie. Zawsze jestem. Gdziekolwiek jesteś, Ja jestem przy tobie. A ty jesteś we Mnie. We Mnie żyjesz, poruszasz się i jesteś.”
Uśmiecham się do umiłowanego mojego radośnie!
„Ty zawsze umiesz mnie uspokoić i pocieszyć, mój słodki Jezuniu!”
Przytulam policzek do policzka Jezusa. Trwamy w miłości i intymności bez granic!
Przez najbliższe kilka dni notek nie będzie.
W JEZUSIE
Category: (NIE) MOJE MYŚLI