„O mój Jezu! Jestem już tym wszystkim zmęczona…”
„Odpocznij maleńka Moja. We Mnie odpocznij.”
„I jeszcze ten kaszel…”
„Wytrzymaj, Moniko. Wytrzymaj dla Mnie!”
Uśmiecham się do umiłowanego mojego radośnie.
„Dla Ciebie? Ostatnio uświadomiłam sobie, że ja nic nie zrobię dla Ciebie, ale wszystko dzięki Tobie!”
Rozmyślam…
„Wiesz mój słodki Jezuniu? Gdy byłam w kaplicy szpitalnej uświadomiłam sobie, że prawie 50 lat temu moja mama modliła się właśnie w tej kaplicy o życie dla mnie. Całe dnie spędzała w szpitalnej kaplicy. Modliła się, żebym żyła. Teraz ja za to życie dziękowałam.”
Jezus uśmiecha się do mnie przecudnie.
„Wiem. Widziałem. Pięknie dziękowałaś maleńka Moja.”
„Pragnę by moje życie było dziękczynieniem.”
„Już jest, Moja słodka.”
Tańczymy bardzo w miłości i intymności bez granic
DZIĘKCZYNIENIE
Category: (NIE) MOJE MYŚLI