Tańczymy bardzo, bardzo, bardzo. A nasze serca rozmawiają:
„Zmartwychwstałeś! Zmartwychwstałeś, Jezuniu mój słodki!”
„Zmartwychwstałem! Zmartwychwstałem, maleńka Moja!”
W jednej sekundzie znaleźliśmy się na pięknej łące. Jezus zaczyna mnie podrzucać w górę, cieszyć się mną i głośno wołać:
„Dla ciebie, Moniko! Dla ciebie cierpiałem! Dla ciebie umarłem! Dla ciebie Zmartwychwstałem! Dla ciebie, maleńka Moja! Dla ciebie, Moja słodka! Dla ciebie!”
„Dziękuję! Dziękuję! Dziękuję! Dziękuję! Dziękuję! Dziękuję, mój słodki Jezuniu!”
Po chwili Jezus tuli mnie w objęciach i patrzy we mnie z lubością. Uśmiecha się do mnie niebiańsko. Świetlisty jest cały. Jest Światłością. Ja jestem w tej Światłości.
„Co mogę dla Ciebie zrobić, kochany mój Jezu?”
„Bądź ze Mną i kochaj Mnie, Moniczko.”
„Z Tobą jestem. A czy Ciebie kocham, Ty wiesz!”
„Jesteś i kochasz. To wystarczy.”
Jezus zbliża Swą twarz i składa na mym sercu słodki i ognisty pocałunek.
DLA MNIE
Category: (NIE) MOJE MYŚLI