Leżę w objęciach umiłowanego mojego tańcząca bardzo. Jezus tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko.
„Wiem, że jesteś bardzo zmęczona, maleńka Moja! Odpocznij. Odpocznij we Mnie.”
Uśmiecham się do mojego Oblubieńca od ucha do ucha. Zamykam oczy, a Jezus zanurza mnie w Sobie… Nagle widzę światło, tak wielkie, że nie mogę się otworzyć oczu. Słyszę tylko głos dźwięczny jak dzwoneczki:
„A któż to taki piękny i podobny do Ciebie, Syneczku?”
„To nasza maleńka! Nie poznajesz, Mamuś?”
„Poznaję, poznaję! Jest bardzo podobna do Ciebie.”
„Cierpienie i taniec ją zmienia.”
„Zmienia ją Twoja obecność, Mój Synku!”
„Cierpienie i taniec też.”
„Oczywiście! Ale przede wszystkim Twoja obecność. Ty zmieniasz ją! W Siebie.”
„Masz rację, Mamuś!”
Czuję pochylenie i czuły i słodki pocałunek w policzek.
„Kocham cię, Moniko, córeczko Moja!”
Trwam w uśmiechu od ucha do ucha…
MAMUŚ
Category: (NIE) MOJE MYŚLI