„Wczoraj zaczęłam malować pierwszy raz od ponad 30 lat akwarelę. Obraz akwarelowy maluje się zupełnie inaczej niż olejny. Rozwodnione farby trzeba kłaść bardzo delikatnie, subtelnie. Byłam przekonana, że mi nie wychodzi. A tu przyszła moja bratowa i mówi, że bardzo ładnie mi wychodzi! Zdumiona byłam!”
Jezus zbliża Swoją twarz do mojej twarzy i patrzy we mnie ogniście.
„Musisz w siebie uwierzyć, Moniko!”
„Ja nie wierzę w siebie! Ja wierzę w Ciebie!”
„Ze Mną możesz wszystko, prawda?” – pyta Jezus głaszcząc z czułością mój policzek.
„Z Tobą mogę wszystko! Nawet moje motto życiowe to 'wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia’!”
Jezus patrzy we mnie ogniście.
„Nie wierząc w siebie i we Mnie nie wierzysz, maleńka Moja!”
Jestem w szoku! Zaczynam całować twarz Jezusa. Całuję siarczyście, całą sobą.
„Ja w Ciebie wierzę, kochany mój Jezu! Wierzę w Ciebie! Wierzę w Ciebie!” – szepczę z mocą, żarliwie.
Umiłowany odsuwa mnie od Siebie delikatnie. Patrzy we mnie ogniście, płonący cały miłością.
„Uwierz w siebie, Moniko kochana!”
„Pragnę. Pomóż mi proszę!
„Oczywiście, że pomogę.”
Jezus całuje mnie słodko, ogniście i namiętnie…
UWIERZ W SIEBIE
Category: (NIE) MOJE MYŚLI