„Oddaję Ci, mój kochany, moją maleńką, płytką, zimną miłość. A daj mi, proszę, Twoją. Miłość ogromną, głęboką i ognistą!”
Jezus uśmiecha się do promiennie.
„A skąd wiesz, maleńka Moja, że już ci jej nie dałem? Dałem ci.”
„Ale ja jej w sobie nie widzę!”
„Ja widzę. I widzą inni. Ty nie musisz, Moja słodka.”
„Chciałabym jednak…”
„Zobaczysz u Mnie na rączkach. Wtedy wszystko ci pokażę! Odkryję przed tobą wszystkie Moje tajemnice.”
„To Ty, mój Jezu kochany masz przede mną jakieś tajemnice?” – śmieję się perliscie.
Jezus uśmiecha się do mnie cudownie.
„Są sprawy, o których dowiesz się tylko u Mnie na rączkach, maleńka Moja!”
„Nie mogę się doczekać kiedy do Ciebie pójdę!”
„Doczekasz się, doczekasz. Oboje się doczekamy!”
„Chciałabym zostawić wszystko i pójść do Ciebie…”
Jezus składa na mych ustach ognisty pocałunek.
NA RĄCZKI!
Category: (NIE) MOJE MYŚLI