Tańczymy bardzo. Mój umiłowany Jezus i ja. Tańczymy, a nasze serca rozmawiają:
„Jestem z tobą zawsze, Moja maleńka. Jestem w twym bólu i cierpieniu. Jestem w twej radości i szczęściu. W twoim smutku i samotności jestem. Jestem nawet w twoim grzechu.”
„W grzechu?!”
„Tak. Umierając na krzyżu stałem się grzechem, aby cię od niego wybawić. Zszedłem na samo dno twego grzechu, żeby cię stamtąd podnieść.”
Przypominam sobie jeden taki grzech, z którym długo walczyłam.
„Musiałaś przez to wszystko przejść, maleńka Moja. To jest twoja droga.”
„A teraz już nie grzeszę. Staram się żyć łasce. W Twojej łasce, kochany mój Jezu!”
„Tak, Moniko. Żyjesz w Mojej łasce.”
„Nie wyobrażałam sobie jak można żyć nie grzesząc. Ale z Tobą można, mój słodki Jezuniu!”
„Ze Mną wszystko jest możliwe.”
Tańczymy bardzo wtuleni w siebie nawzajem. Oblubieniec i oblubienica
W ŁASCE
Category: (NIE) MOJE MYŚLI