Leżę w objęciach Jezusa i uśmiecham się do Niego od ucha do ucha.
„Ty taka cierpiąca, Moniko, a uśmiechasz się do Mnie cudownie!”
„Nie boli mnie dzisiaj za mocno.”
„Czy nie mocno, czy mocno, ty się uśmiechasz.”
„Bo uśmiech nie zależy od tego czy boli. Uśmiech zależy od czystości serca i pokoju w nim.”
„Pięknie powiedziane!” – szepcze Jezus ogniście.
„To nie ja, to Ty. Przeze mnie.”
Rozmyślam…
„Dawniej myślałam, że moje życie jest puste i bezwartościowe. Nie mogę nic sama zrobić, jestem fizycznie uzależniona od innych. Tylko siedzę i nic więcej. Tak myślałam. Dziś myślę, że moje życie jest pełne Ciebie, Jezu mój kochany! I wartościowe. Mogę tańczyć dla Ciebie! Nie ma nic piękniejszego w życiu jak taniec dla Ciebie!”
„Pięknie powiedziane!”
„To nie ja. To Ty, mój Jezu słodki.”
Śmiejemy się radośnie. Mój Jezus i ja.
WARTOŚĆ ŻYCIA
Category: (NIE) MOJE MYŚLI