Leżę w objęciach umiłowanego tańcząca bardzo. Jezus tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie z czułością. Dotyka dłonią mego policzka i głaszcze go z lubością. Patrzę Mu w oczy głęboko.
„Kolejne wielkie wyzwanie przede mną. Dlaczego stawiasz mi takie wyzwania?”
„Wiesz dlaczego, maleńka Moja?”
„Nie!”
„Bo w ciebie wierzę. I chcę, żebyś i uwierzyła w siebie.”
„Ale ja w siebie nie wierzę…”
Jezus uśmiecha się do mnie cudownie.
„Właśnie dlatego to wyzwanie.”
Uśmiecham się do Niego z ufnością.
„Ja Tobie wierzę. I UFAM, że skoro stawiasz przede mną takie wyzwanie to mi pomożesz, kochany mój Jezu!”
Jezus patrzy we mnie ogniście.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI