Leżę w objęciach Jezusa. Umiłowany mój zachowuje się dziwnie. Chcę pogłaskać Go po policzku. Jezus ucieka, odda się.
„Co Ci, kochany?”
„Nic. Zmęczony jestem.”
„To odpocznij. Odpocznij we mnie.”
„Tobą jestem zmęczony!”
Zdumiona jestem!
„Jezu! Pokaż mi ręce i nogi.”
Jezus pokazuje mi. Na rękach i stopach nie ma Ran! Zamykam oczy i szepczę żarliwie
„W Imię Jezusa Chrystusa idź precz!“
Trwam z zamkniętymi oczyma. W pewnej chwili czuję na policzkach pocałunki. Otwieram oczy. Mój umiłowany Jezus całuje moje policzki!
„Jak poznałaś, że to nie byłem Ja?”
„Po Ranach. A poza tym Ty, mój słodki Jezu, mną się nigdy nie męczysz!”
„To prawda. Nigdy się tobą nie męczę, maleńka Moja!”
„Chciałbyś, kochany mój Jezu odpocząć we mnie?”
„Baaardzo chętnie!”
Jezus uśmiecha się do mnie cudownie! Odpoczywa we mnie. A ja tańczę dla Niego z miłością.
NIE MĘCZY SIĘ
Category: (NIE) MOJE MYŚLI