Umiłowany Jezus trzyma mnie w objęciach i tuli do SERCA Swego. Patrzy we mnie głęboko. Poruszony i wzruszony cały. Zbliża twarz do mojej twarzy i przytula policzek do mego policzka.
„Cierpisz bardzo, Moja słodka.”
„Nie… Dziś nie…”
„Cierpisz. Widzę. Twoje cierpienie jest Moim cierpieniem.”
„Jestem z tobą!”
Uśmiecham się do Jezusa z trudem.
„Żebyś wiedziała, że jestem z tobą, patrz!”
Widzę obraz. Jezus wstaje z tronu i siada na mój wózek inwalidzki. Bierze mnie w objęcia. Na kolanka.
„Od tej pory to jest mój tron!”
Siedzę teraz u Jezusa na kolankach. Trzymam rysik w ustach i klikam w smartfonie. Piszę notkę. Jezus patrzy we mnie z lubością…
Category: (NIE) MOJE MYŚLI