Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Z zamkniętymi oczyma leżę. Nie mam siły, by podnieść powieki. Mimo, że oczy mam zamknięte, widzę umiłowanego. Jezus tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Poruszony i wzruszony cały. Zbliża twarz do mojej twarzy i przytula policzek do mego policzka.
„Odpocznij we Mnie, maleńka Moja. Odpocznij we Mnie, miłości Moja.”
Odpoczywam… Widzę obraz. Maluję kwiaty. Maki i stokrotki. Nagle te kwiaty ożywają! Trzymam w dłoni piękny bukiet kwiatów! Widzę Krzyż. Wisi na nim umiłowany mój Jezus. Zbliżam się do Niego. Obejmuję Go z czułością i daję kwiaty.
Odpocznij we mnie, kochany mój Jezu! Odpocznij we mnie!”
Jezus wychodzi we mnie. Zanurza mnie w Sobie. Zatapia w miłości i czyni z Sobą jedno. Jego cierpienia są moimi cierpieniami, Jego udręka, moją udręką, Jego Miłość jest moją Miłością. Trwamy w jedności, bliskości i intymności bez granic!
JEDNOŚĆ
Category: (NIE) MOJE MYŚLI