Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Ogniście. I ja patrzę w mojego Oblubieńca ogniście.
„Wiesz mój Jezu kochany? Zawsze myślałam, że dzisiaj w Niebie wszyscy Święci mają bal. Teraz myślę, że bal tam jest zawsze!”
Jezus uśmiecha się do mnie cudownie!
„Mam dla ciebie niespodziankę, Moniko!”
Nagle znajduję się w Światłości wielkiej! Bardzo ciepłej i cichej i przyjaznej bardzo. Z niej wyłaniają się trzy osoby. Troje dzieci. Najstarszy chłopiec i dwie dziewczynki. Jedna starsza, druga młodsza. Trzymają się za ręce.
„Cześć ciociu!” – mówi środkowa dziewczynka i uśmiecha się do mnie promiennie.
„A kim wy jesteś…?! Agatka?!!”
„Tak! A to jest Janek i Tosia!”
„Janek i Tosia… Witajcie!!!”
Uścisnęliśmy się wszyscy! Radości nie ma końca!
To są dzieci mojego rodzeństwa, które zmarły przed narodzeniem. Nigdy wcześniej ich nie widziałam.
„Jesteście Tu szczęśliwi? Dobrze wam tu?” – wypytuję z troską.
„Bardzo dobrze! Jesteśmy bardzo szczęśliwi! Najszczęśliwsi!”
„A Tu płynie czas? Urośliście!”
„Jesteśmy czystymi duchami. Przybrano nas w ciała ze względu na ciebie!”
„Ahaaa… A gdzie jesteście? Przy Jezusie?”
„Ja jestem przy MAMIE i TACIE i Jezusie!”
„Ja jestem przy TACIE, MAMIE i Jezusie!”
„Ja przy Jezusie, TACIE i MAMIE!”
„Super! Bardzo się cieszę!”
„Wybacz ciociu, ale musimy już iść.”
„Dobrze. Opiekujcie się waszym ziemskim rodzeństwem i… nami!”
„Dobrze ciociu! Obiecujemy!”
Dzieci znikają, a ja leżę w objęciach umiłowanego Jezusa. Uśmiecham się do Niego od ucha do ucha!
„Dziękuję mój Jezu kochany! Cudna niespodzianka!”
„Dla ciebie wszystko, kochana Moja. Dla ciebie wszystko!”
NIEBO
Category: (NIE) MOJE MYŚLI