„Uwielbiam cię, Moniko!”
„To ja Cię uwielbiam, kochany mój Jezu!
Jezus uśmiecha się do mnie cudownie.
„Chyba nie będziemy się licytować kto kogo bardziej?”
„Nie będziemy. Bo ja Ciebie bardziej!”
Jezus zaczyna się śmiać! Śmieje się perliscie! W Jego śmiechu nie widać chęci upokorzenia, ani poniżenia. Tylko czysta radość!
„Uwielbiam twoje poczucie humoru, twoje żarty, maleńka Moja!”
„Ale ja teraz nie żartuję. Mówię całkowicie poważnie!”
Jezus patrzy we mnie ogniście!
„Bardziej!”
„Bardziej!
Category: (NIE) MOJE MYŚLI