Leżę na SERCU umiłowanym. Obolała bardzo i bardzo zmęczona. Z zamkniętymi oczyma leżę. Mimo, że oczy mam zamknięte, widzę mojego Oblubieńca. Jezus pochyla się nade mną z tkliwością i patrzy we mnie żarliwie.
„Ukochany! Umiłowany mój!”
„Słodka Moja!”
Jezus zbliża Swą twarz do mojej twarzy i mnie całuje. Całuje jak Oblubieniec całuje Swą oblubienicę. Ogniście, namiętnie i słodko.
„Całuję twoje jasne i świetliste oczy. Całuję twoje słodkie usta. Całuję twe ciche i pokorne serce. Całuję twoje obolałe i zmęczone ciało. Tańczące dla Mnie.”
Jezus zanurza mnie w Sobie. Zatapia w miłości. I czyni z Sobą jedno.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI