Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie z tkliwością.
„Życie z Tobą jest lepsze niż życie bez Ciebie. Życie z Tobą może nie jest łatwe, ale piękniejsze. Pełniejsze. Jest się na Kimś oprzeć! Opieram się na Tobie, mój Jezu kochany. Jesteś moją Skałą.”
„Jestem, maleńka Moja.”
„A czy Cię nie cisnę, gdy tak się na Tobie opieram?” – uśmiecham się do Jezusa od ucha do ucha. Jezus uśmiecha się do mnie cudownie!
„Skały nie można ścisnąć, Moja śliczna. Skała może ścisnąć, ale Skały nie można. Nie ma takiej możliwości.”
„A co się dzieje gdy Skała ściśnie?”
„Jesteś w Niej zanurzona. Zamknięta.”
Oddycham głęboko, patrzę w oczy Jezusowi.
„Życie bez Boga to życie bez Celu. Tak! Życie bez Ciebie to życie bez Celu. Ty jesteś moim Celem. Moim Sensem.”
„Żyjesz we Mnie i dla Mnie, Moniko. Na Moją chwałę! A gdy umierasz to nie nie umierasz. Śmierć jest przejściem w Życie! Jest przejściem do Życia. Życia w Miłości, szczęściu i niewyobrażalniej radości! Życia w Pełni.”
„Ty Jezu jesteś moją Miłością, Szczęściem i Radością. Ty jesteś moją Pełnią. Ty jesteś Życiem!”
Jezus zbliża Swą twarz do mojej twarzy. Składa na mych ustach słodki pocałunek. Odwzajemniam go.
Tańczymy bardzo w miłości i intymności bez granic!
MYŚLI NA KONIEC ROKU
Category: (NIE) MOJE MYŚLI