Wczoraj siedząc w wannie poprosiłam umiłowanego Jezusa, o to, by pomógł mi się rozluźnić, żeby najbliższym łatwiej było mnie myć. Jezus wysłuchał mnie i pomógł mi.
Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko.
„Potrzebuję Cię wszędzie, kochany mój Jezu! Nawet w łazience, w wannie. Goła!”
Jezus uśmiecha się do mnie z czułością.
„Adama i Ewę stworzyłem nagich. Byli piękni i czyści. Nie odczuwali przed sobą nawzajem wstydu. Grzech pierworodny wszystko zniszczył” – szepcze Jezus i dodaje:
„Ciebie też stworzyłem nagą. Jesteś teraz przeźroczysta. Moja. Nie ma w tobie niczego co nie byłoby Moje. O czym bym nie wiedział. Jesteś przede Mną naga. Jesteś piękna i czysta.”
„No tak.”
„I Ja jestem nagi przed tobą, maleńka Moja. Otworzyłem przed tobą SERCE Moje. Możesz ze Mną zrobić co chcesz!”
„Pragnę Cię kochać, czczcić i uwielbiać!”
Jezus składa na mych ustach słodki pocałunek.
Tańczymy bardzo w miłości i intymności bez granic!
O NAGOŚCI
Category: (NIE) MOJE MYŚLI