Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Leżę w błogim półśnie. Z zamkniętymi oczyma leżę. Mimo, że oczy mam zamknięte, widzę umiłowanego mojego. Jezus pochyla się nade mną, tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko.
„O mój Jezu!”
„Ciii, ciii, maleńka Moja. Odpocznij jeszcze.”
Uśmiecham się do umiłowanego radośnie. Jezus zbliża Swą twarz do mojej twarzy i mnie całuje. Całuje jak Oblubieniec całuje Swą oblubienicę. Namiętnie, ogniście i słodko. Potem przytula policzek do mego policzka.
„Pragnę z tobą cierpieć, Moniko. Nie chcę, żebyś była w tym wszystkim sama.”
„Rozumiem.”
„Bo cię kocham.”
„To też rozumiem”- uśmiecham się do Jezusa promiennie.
On znów mnie całuje. Tańczę w Jego objęciach i w Jego pocałunkach.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI