Tańczymy bardzo. Mój umiłowany Jezus i ja. Jezus obejmuje mnie z czułością, tuli do SERCA i w tańcu prowadzi. Patrzy we mnie głęboko. Poruszony i wzruszony cały.
„Kocham ciebie, Moniko.”
„Kocham Cię, Jezu.”
Jezus zbliża Swą twarz do mojej twarzy i mnie całuje. Całuje jak Oblubieniec całuje Swą oblubienicę. Słodko, ogniście i namiętnie. Całuje, a Jego SERCE szepcze:
„Kocham ciebie. Kocham ciebie. Kocham ciebie.”
Serce moje odpowiada:
„Kocham Cię Jezu. Kocham Cię Jezu. Kocham Cię Jezu.”
Jestem przeźroczysta. Jezus wchodzi we mnie, przenika mnie na wskroś. Jestem przeźroczysta. Więc umiłowany może wchodzić we mnie bez problemu. Wchodzi we mnie i zmienia mnie w Siebie. W Miłość!
Category: (NIE) MOJE MYŚLI