Leżę w objęciach Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Poruszony i wzruszony cały.
„Jesteś piękna w Moich oczach, maleńka Moja.”
Uśmiecham się do Jezusa od ucha do ucha!
„Powiedziałeś mi to na naszym pierwszym spotkaniu, kochany mój Jezu!”
„Wypiękniałaś od tamtego czasu.”
„To znaczy, że wtedy byłam brzydka?”
„Nie, byłaś piękna, a teraz jesteś jeszcze piękniejsza, Moniko.”
Uśmiecham się znów do Jezusa.
„A ile czasu minęło od naszego pierwszego spotkania?”
„Chwila!”
„Tak… Wydaje mi się jakby to było wczoraj” – szepczę rozmarzona. I dodaję ze śmiechem:
„I od wczoraj tak wypiękniałam?”
Jezus uśmiecha się do mnie cudownie.
„Zresztą nieważne. Nie rozumiem ostatnio naszych rozmów, kochany. Ale z drugiej strony bardzo mi one pomagają i jestem bardzo szczęśliwa.”
„I o to chodzi, Moja słodka. I o to chodzi!”
O TO CHODZI
Category: (NIE) MOJE MYŚLI