Leżę w objęciach umiłowanego Jezusa tańcząca bardzo. Umiłowany mój tuli mnie do SERCA i patrzy we mnie głęboko. Poruszony i wzruszony cały. Dotykam dłonią Jego policzek i głaszczę go z czułością. Jezus ujmuje moją dłoń w Swe dłonie i całuje ją z namaszczeniem.
„Nie całuj mnie po rękach, kochany. Proszę…”
„A gdzie mogę?”
„Tu!”- pokazuję moje usta.
Jezus zbliża Swą twarz do mojej twarzy i mnie całuje. Potem kładzie głowę na sercu moim. Wchodzi we mnie.
„Należę do Ciebie!” – szepczę z mocą.
„Właśnie! Należysz do Mnie. Więc mogę cię całować gdzie chcę!”
„No… tak!” – uśmiecham się do Jezusa od ucha do ucha.
Jezus ujmuje moje napięte, pokręcone ręce i całuje je ze czczcią i nabożeństwem… Tańczymy bardzo w miłości bez granic!
Category: (NIE) MOJE MYŚLI